Gra śledczych.
Pozycją nie lada jest Max Payne, gra owa – to jest prawdziwa kwintesencja gier akcji, obowiązkowa, zwłaszcza dla fanów. Aczkolwiek, również gracze nie będący szczególnym miłośnikami gier akcji także znajda w tym zamiłowanie. Gierka ów daje bowiem „na własnej skórze”, doświadczać rozliczne zalety „strzelanek” z poglądem zza pleców postaci –TPS-, gdyż gra ów jest konkluzja wszelkich niesamowitości gier komputerowych akcji.
Niesamowitości ów sprawiają iż dopóki nie ukończy się całości, w zasadzie trudno odejść od nie ekranu komputera, dzieje się tak dlatego że, przede wszystkim gierkę ów cechuje fabuła, efekty i lekkość niesamowita, nie zezwalająca na rozstanie.
Opcja treningowa już wprowadza gracza w nieprzenikniony i zagadkowe klimaty Nowego Jorku (NYC). Niemniej w tutorial, zapoznani jesteśmy jedynie z fragmentem metropolii, jedną ulicą zaledwie tego molocha urbanistycznego. Szczególnym odniesieniem pejzażu rozgrywki jest śnieżyca stulecia, zwana przez Maxa Payne’a końcem świata, otchłanią zlodowacenia i nicości zimy niemal nuklearnej.
Wprowadzenie w grę jest dość sztampowe, niemniej to wciąż to American dream: ot, zwyczajny glina, w osobie Maxa Payne’a, cieszący się w pracy poważaniem, posiadający wspaniałą, miłującą się wzajemnie familię – żona Michelle, i nowo narodzony potomek płci męskiej. Któregoś dnia o zachodzie słońca wracając do domu główny Bohater Max, z uśmiechem i nadzieją przywitania się z kochającą rodzinką, odkrywa ku zaskoczeniu zupełnie inną bajkę…Drzwi domu zatrzaskują się a gracz tej chwili po raz pierwszy przejmuje kontrolę postaci. Zadaniem gracza jest dostanie się na piętro domu i odkrycie przerażających faktów. Następnie władowuje dziesiątki kul w trzech osobliwych przebierańców w zielonych kostiumach, przy okazji ujawniając makabrę morderstwa malutkiego synka wraz z żoną Michelle, przez owych osobników. Konotacje zdarzenia są tajemnicą, którą krok po kroku – główny bohater wyłania na światło dzienne w trakcie rozgrywek.
Księga stworzenia.
Pomijający fakty, iż zapewne niewielu ludzi czytało biblijną księgę stworzenia, a już na pewno, nawet ci którzy ją kiedyś tam „liznęli”, to mało kto potrafi dokładnie przytoczyć jej cytaty – w przypadku najnowszych gier komputerowych, ogólne pojęcie stworzenia – Genesis może przedstawiać się zgoła odmiennie.
Najnowsza zapowiedź gry Genesis A.D opowiada zupełnie inny obraz, aniżeli mówiąc nazwa, otóż akcja samej gry komputerowej rozgrywa się w roku 2231. Wówczas to ludzie, ziemianie zmuszeni są wyruszyć w otwarty kosmos celem poszukiwania i kolonizacji wszelkich nadających się ludzkości zasobów, deficytowych na przeludniającym się ziemskim globie. Na drodze im stoją nieprzebrane i zwarte w swej masie, zastępy obcych cywilizacji / kosmitów, usilnie broniących dostępu do swoich terytoriów oraz i bogactw wszelakich.
Tutaj należy zdecydować zawsze, każdemu graczowi MMO, jaką stronę wybierzemy. Czy usilnie będziemy najeżdżać obcych łupiąc ich terytoria i bezmyślnie uśmiercać, czy też wesprzemy ich w ich walce z pobratymcami z ziemi, których ogarnęła chęć eksploracji i kolonizacji innych planet i istnień.
Genesis A.D / na chwilę obecną dostępna w wersji trailer, ukazuje potencjalnemu graczowi dość szeroki scen zawartych w samej grze. Na tyle spory jest ów wycinek scen, ze pozwala na uważne przyjrzenie, się również konstrukcji rozgrywek, a w szczególności zachowaniom poszczególnych postaci w bitwach. Gra ów robi wrażenie, jako że zwykle nawet, niewiele jest gier czy filmów które ukazują ziemian jako najeźdźców i kolonizatorów, głównie bowiem ziemianie występują jako ofiary innych obcych. Być może jest to rezultat i efekt – niejako uboczny filmu „awatar”, obraz ten pokazał ziemian właśnie jako ewidentnych najeźdźców.
Jakby nie patrzeć, fakty są takie że planowana wyprawa rzeczywista na planetę Mars, też jest elementem przyszłych kolonizacji i podbojów kosmosu przez ludzi. Logika więc przemawia, że tworzenie gier, jak powyższa jest jak najbardziej adekwatne.
Kosmiczna odyseja.
Zważywszy na fakt że już na lata 2020 / 25 planowana jest kosmiczną – załogowa wyprawa na Marsa, celem jego eksploracji, założenia bazy i w następstwie jego kolonizacji.
Czego preludium są coraz częściej wysyłane na tę planetę właśnie wyprawy bez załogowych sąd kosmicznych / robotów, gromadzących terabajty danych, co posłużą w późniejszej wyprawie. Polacy również mają w tym swój udział, konstruując elementy i moduły sąd owych, ale także organizując międzynarodowe konferencje na ten temat. Konferencja, pierwsza taka pod tytułem ekspansja marsjańska odbyła się w Polsce w roku 2010, z inicjatywy Polskich naukowców, zarówno tych pracujących w Polsce, dla NASA, a również dla EASA. Dla graczy zaś preludium, co może spotkać ludzkość w czasie kosmicznych ekspansji, kolonizacji i eksploracji najciemniejszych zakątków kosmicznej przestrzeni jest propozycja Gratuitous Space Battles. Propozycja ów gry to dosyć nowatorska gra strategiczna będąca rezultatem kompilacji RTS-a z produkcjami w rodzaju Tower Defense. Gracz wciela się postać charyzmatycznego admirała, dowodzącego flotą kosmicznej armady statków.
Głównym i zarazem istotnym zadaniem jest udział w bitwach, walkach powietrznych wrogami, a przede wszystkim jak najszybsze i najskuteczniejsze ich unieszkodliwianie.
W grze Gratuitous Space Battles najważniejszym punktem o znaczeniu pejoratywnym jest strategia prowadzenia bitew. Dla tego też ważny jest zwiad, jak w każdej armii kolonizatorów, przed rozpoczęciem wojny, należy bardzo dokładnie wywiedzieć się z jakich jednostek składa się armada armii oponenta, a również jakich wykazuje, szczególnych sortem i mocą umiejętności, broni, wad czy także właściwości technologicznych. Kosmos nie kosmos, reguły każdej walki, również na ziemi stanowią o zwiadzie, im lepszy zwiad bowiem, tym większa szansa na zaskoczenie przeciwnika i w rezultacie wygranie bitwy.
Z tym że kosmos jest dodatkowo samą w sobie niewiadomą, a to realnie zagęszcza atmosferę i zajadłość w walkach.
Gra warta konsoli = gra warta komputera.
Przyznać należy że irytujące bywają fakty, kiedy to dobre gierki na konsole, nie sposób przełożyć na pecety. To może być powód do frustracji, niemniej ratunkiem w takich sytuacjach bywają „emulatory”. Jednym z takich w miarę wydajnych emulatorów, zapewniających subtelne zadowolenie graczy jest program / emulator :
adriPSX on to bowiem, umożliwia wszelkim chętnym uruchomienie gier przeznaczonych na użytek konsoli PlayStation na popularnym i równie powszechnym Pececie. Ponadto emulator ów wyśmienicie poradzi sobie z wszelkimi CD płytami, ale również danymi zawartymi w ROM -ach zapisanych na twardym dysku. Niemniej należy wspomnieć o tym, iż prawdziwa i najbardziej optymalna skuteczność działania programu adriPSX, de facto w dużej mierze uzależniona jest od konfiguracji sprzętowej peceta. To oznacza w praktyce, że czym lepsza konfiguracja i sprzęt – siłą rzeczy gry „chodzą” znacznie płynniej i w ogóle lepiej.
Program adriPSX jest w zasadzie emulatorem, stanowiącym istotne, perfekcyjne rozwiązanie dla graczy, nie posiadających fizycznie konsoli PSX, a mają przemożną chęć wypróbowywania sił swoich w zmaganiach gier, w rzeczy samej przeznaczonych powyższą konsolę.
Fakty są bowiem takie, że wydatki zarówno na peceta i konsole jednocześnie, dla wielu są mocno ograniczone, a częstokroć niemożliwie, lub idiotycznie bezzasadne. Dlatego też tworzy się ustawicznie, najczęściej sumptem sił wspólnych entuzjastów i grona graczy, programy – emulatory, jak na przykład wspomniany powyżej adriPSX.
Choć z drugiej strony producenci, wytwórcy wspomnianych sprzętów jak konsole do gier, również niechętnie dość patrzą na wszelkie nowinki w rodzaju emulatorów, rzecz w tej mierze jest zrozumiała. Po prostu emulatory znacząco potrafią uszczuplić ich zyski, zyski które mogła by przynieść wyższa sprzedaż samych konsoli do gier.
Nie ma się co łudzić nadto, bowiem żyjemy w innym społeczeństwie aniżeli konsumpcyjne, zyski firm zależą od nabywców ich produktów.
Linux starożytnie …
Nie jest aż tak dużo ciekawych gier kompatybilnych na linuxa., do takich ciekawy zaliczyć by warto, klasykę w nowym wydaniu. Mowa o odsłonie gry 0 A.D. Jest to w zasadzie, całkowicie darmowa gra strategiczna osadzona w realiach i konotacjach świata antycznego. W grze ów, gracze muszą tak kierować sowimi posunięciami i strategią, aby w sposób należyty, obarczony jak najmniejszymi stratami poprowadzić swój „naród”. Celem nadrzędnym jest zapewnienie wybranemu przez siebie terytorium, „narodowi” – najbardziej optymalnych warunków rozwoju, a także zapewnienie militarnego, ekonomicznego i gospodarczego bezpieczeństwa. Żaby owe cele osiągnąć, należy stworzyć od podstaw, zorganizowaną gospodarkę, wysokorozwinięte ośrodki kulturalne, a nade wszystko bardzo dobrze uzbrojoną, wytrenowaną, potężną armię. Albowiem nieprzewidziane okoliczności, dość często będą prowokowały do użycia właśnie tej armii, i to od niej będzie zależał również sukces wszelakich przedsięwzięć gracza – osiągany w tej grze.
Gra – 0 A.D. jest w stanie zaskoczyć, nawet dość wybrednych entuzjastów takich obrazów, zupełnie znośną grafiką, ale przede wszystkim naprawdę wciągającą kanwą fabularną. Do tego należy wspomnieć o znacząco dużej różnorodności jednostek, budynków, ale przede wszystkim dość niskimi wymaganiami samej gry, w znaczeniu sprzętowym, umiejętności i w ogóle – ogólnym. Gra jest przeznaczona dla użytkowników systemów open source – a ściślej Linuxa. To kolejna zaleta, albowiem gry, systemy i oprogramowanie typu open source, jest naprawdę istotnym elementem naszej cywilizacji.
Nie jest to na rękę mega – koncernom i korporacjom, czerpiącym chorendalne zyski ze sprzedaży, bardzo często po znacznie zawyżonych cenach licencji do oprogramowań, gier i systemów. Dlatego warto coraz bardzie upowszechniać owe gry i systemy, temu między innymi służy również ta gra.
Gra jest bowiem skomponowana naprawdę zadowalająco, a przy tym nie drenuje kieszeni chętnych graczy, bo nie to jest jej celem.